OpłatkiW tym roku wyjątkowo tylko w zakrystii po Mszach św. można nabyć opłatki na stół wigilijny.

Najczęściej są białe, zawsze kruche i bardzo cienkie. Mają kształt mniejszych i większych prostokątów. Na każdym z nich znajduje się wizerunek nawiązujący do tematyki świąt Bożego Narodzenia. Właściwie nie mają smaku. Nie może ich zabraknąć na wigilijnym stole. Bo to od połamania się nimi rozpoczyna się w polskich rodzinach wieczerzę wigilijną. Dobrze przechowywany opłatek, i to jest ciekawe, im jest starszy, tym robi się bielszy. Po wyjęciu z formy, przez około tydzień, jest lekko żółty, ale już miesiąc później nabiera bieli.

Nazwa „opłatek” pochodzi od łacińskiego „oblatum” i oznacza to, co podarowane; dar ofiarny. Sam zwyczaj obdarowywania się chlebem wywodzi się z czasów pierwszych chrześcijan. Pieczywo specjalne, przypominające dzisiejsze opłatki, a zastępujące podczas Eucharystii przaśny chleb, pojawiło się w kościołach katolickich w X-XI wieku. W Polsce pod koniec XVIII wieku wytworzyła się tradycja dzielenia się opłatkiem w wieczór wigilijny. Dla jednych jest to symbol miłości i pojednania, dla innych - pokoju i dobra. Wincenty Pol nazwał go w wierszu „Pieśń o domu naszym” „anielskiego chleba kruchami”.

W średniowieczu wypiekaniem opłatków zajmowały się klasztory. Z czasem przywilej ten otrzymywali świeccy katolicy. Dziś wyrobem „anielskiego chleba” zajmują się różni producenci. Często jest to proces całkowicie zautomatyzowany. Od mieszania ciasta aż do pakowania gotowego produktu.

- Opłatek powstaje z mąki i wody, ciasto trzeba dobrze wymieszać i trafia ono do specjalnego pieca. Samo pieczenie trwa od 1,5 do 2 minut. Później opłatki przenosi się do nawilżalni, wycina i pakuje - mówi siostra Agata Toczek z zakładu przetwórczo-handlowego. Ważne, by opłatek był poświęcony. Jest przecież znakiem obecności Chrystusa i Jego miłości do każdego człowieka.

W naszej parafii ofiary składane przy okazji opłatków są naszą ofiarą na remont trzech dzwonów, który został wykonany w ostatnich tygodniach. „Bóg zapłać” za zrozumienie, każde dobre słowo i ofiary.

Poświęcony opłatek z duszpasterskim słowem życzeń niech tworzy w naszych rodzinach ten niepowtarzalny klimat wieczerzy wigilijnej. "Bóg zapłać" za każdą pomoc materialną składaną przy tej i innych okazjach. Poczujmy się jako wspólnota, która dostrzega potrzeby związane z życiem parafii na różnych jej płaszczyznach.